Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Miejscu Piastowym

Współczesny rozwój technologiczny bardzo przyspieszył. Zmiany, które kiedyś zajmowały dekady obecnie dokonują się na przestrzeni kilku lat. Coraz trudniej przewidzieć ich kierunek czy konsekwencje, jakie spowodują na nasze przyszłe funkcjonowanie. Otaczający świat wirtualnych algorytmów potrafi skutecznie zamknąć nas w cyfrowych bańkach na długi czas. Treści, jakie tam napotykamy nie mają końca i bardzo często nie są wybierane przez nas świadomie. Coraz trudniej jest nam zdroworozsądkowo wyznaczyć granice, które kontrolowałyby czas, który w nim spędzamy. "Mamo, jeszcze tylko 5 minut" przybiera nowe, nierealne znaczenie. Małe dzieci coraz wcześniej rozpoczynają swoją przygodę ze światem wirtualnym i szybko zostają przez niego pochłonięte. Od momentu narodzin do 2 roku życia mózg dziecka potraja swoją objętość. Nigdy później nie będzie się już tak szybko zmieniać. To okres intensywnego rozwoju, czas tworzenia w mózgu nowych połączeń i ogromnego skoku rozwojowego. Praktycznie każda rzecz, z którą dziecko ma styczność w tym okresie, może wpływać na jego rozwój, gdyż mózg kształtuje się w odpowiedzi na bodźce z otoczenia. Stąd tak istotne są interakcje z rodzicami, zabawa, ruch oraz kontakt z otoczeniem. Ekrany ograniczają te naturalne formy stymulacji, zastępując je biernym odbiorem treści. Udowodniono, że stymulacja rozwijającego się mózgu wywołana nadmierną ekspozycją na technologię może wiązać się z:

  • deficytem funkcji wykonawczych i uwagi,
  • opóźnieniami poznawczymi,
  • zaburzeniami w uczeniu się,
  • zwiększoną impulsywnością przy jednoczesnym zmniejszeniu zdolności do samokontroli (co prowadzi do napadów złości).

Dlatego właśnie zalecenia organizacji zajmujących się zdrowiem dzieci wyraźnie wskazują, że:

  • do 2 roku życia dzieci nie powinny mieć kontaktu ze światem wirtualnym,
  • od 2 do 3 roku życia nie więcej niż 1 h dziennie, tylko w bezpośredniej obecności osoby dorosłej, która ma wpływ na to, co dziecko ogląda.

Oglądanie razem z małym dzieckiem różnych treści jest istotne, ponieważ w prawidłowym rozwoju chodzi przede wszystkim o interakcje z innymi ludźmi. Urządzenie ma być jedynie narzędziem do wspólnej zabawy, rozmowy, nauki. Nie może zastępować relacji. Należy zwrócić także szczególną uwagę na to, aby urządzenia nie zastępowały ani nie wypierały priorytetów rozwojowych. Dziecko musi mieć każdego dnia zapewniony czas na ich zaspokajanie. Dopiero wtedy możemy myśleć o czasie na korzystanie z technologii.

 

Każde dziecko ma 7 podstawowych potrzeb rozwojowych:

  1. Relacje i przywiązanie
  2. Język
  3. Sen
  4. Zabawa
  5. Ruch fizyczny
  6. Odżywianie
  7. Umiejętności funkcji wykonawczych.

Są to potrzeby niezmienne, niezależne od czynników kulturowych i rozwoju cywilizacyjnego. Zadaniem rodziców/pedagogów jest zwrócenie uwagi, czy urządzenia cyfrowe i kontakt ze światem cyfrowym nie działa destrukcyjnie na te potrzeby, nie utrudnia ich zaspokojenia oraz czy nie zaczyna ich zastępować.

 

NIEKORZYSTNY WPŁYW URZĄDZEŃ CYFROWYCH NA ROZWÓJ MAŁYCH DZIECI

  1. Wzrok.
    Udowodniono związek używania urządzeń cyfrowych z krótkowzrocznością. Spowodowane jest to głównie przez:
    • ograniczenie czasu, jaki dzieci spędzają z naturalnym światłem, które jest potrzebne dla dobrego wzroku,
    • ograniczeniem mrugania, które nawilża i oczyszcza gałki oczne – co pozwala mózgowi lepiej widzieć,
    • odległością oczu od urządzenia. Kluczowe jest zatem robienie przerw i spędzanie czasu na zewnątrz w naturalnym świetle.

  2. Grafomotoryka.
    Czas spędzany z telefonem w ręku skutkuje osłabieniem mięśni nadgarstka, dłoni i palców oraz prowadzi do ich przykurczów, co znacząco obniża i opóźnia proces nauki pisania. W efekcie coraz większa część dzieci nie umie prawidłowo trzymać kredki, długopisu, a z upływem czasu dochodzi do wyraźnych deficytów umiejętności manualnych.

  3. Motoryka duża.
    Mało ruchu na świeżym powietrzu oraz brak naturalnej aktywności fizycznej uwidacznia się głównie w osłabionych mięśniach obręczy barkowej oraz szybką męczliwością. Ruch fizyczny poprawia uwagę oraz zdolności uczenia się. Korzystanie z urządzeń ogranicza ruch, co może powodować opóźnienia rozwojowe.

  4. Zaburzona integracja sensoryczna.
    Wirtualny świat nie wymaga zaangażowania zmysłów. Zamiast je rozwijać, ekran wymusza ich "wyłączenie" lub przeciążenie w jednym obszarze. Zaburza to naturalny proces integracji sensorycznej w mózgu. Szybko zmieniające się obrazy i głośne dźwięki przeciążają układ nerwowy, co sprawia, że dzieciom trudniej skoncentrować się w świecie rzeczywistym, który jest wolniejszy i mniej kontrastowy. Siedząc przed ekranem nie stymulują one zmysłu równowagi oraz czucia głębokiego. W efekcie czego szukają później silniejszych wrażeń (np. kręcenie się, skakanie), albo są nadwrażliwe na codzienne bodźce (np. zatykanie uszu, wybiórczość pokarmowa). Brak ruchu i aktywnej zabawy ruchowej prowadzi do gorszej koordynacji, problemów z postawą i słabszej świadomości własnego ciała. Ponadto dzieci nadmiernie korzystające z technologii mogą wykazywać objawy podobne do autyzmu: unikanie kontaktu wzrokowego, brak reakcji na imię, trudności w komunikacji i emocjach.

  5. Obniżenie kompetencji społecznych.
    Wśród dzieci zauważa się duże trudności w przestrzeganiu podstawowych zasad, nieumiejętność porozumiewania się podczas prac grupowych oraz mało rozwiniętą empatię. Problemem staje się również brak umiejętności rozpoznawania, nazywania i radzenia sobie z emocjami oraz nieumiejętność rozwiązywania konfliktów. Dzieci łatwo ulegają frustracji, która często prowadzi do zachowań agresywnych. Szybko się wycofują, rezygnując z zadania, nie wykazują chęci do zdobywania nowych umiejętności. Skupiają uwagę przede wszystkim na obrazach (filmach, zdjęciach), mają duże trudności w słuchaniu innych. Zdolności te powinno się naturalnie zdobywać w gronie rówieśniczym podczas wspólnych zabaw, których nie zastąpią gry online ani bajki.

  6. Sen.
    Nawyk oglądania bajek przed snem naraża dzieci na kontakt ze światłem niebieskim. Promieniowanie tej długości jest głównym składowym światła dziennego. Kontakt z urządzeniem przed snem powoduje, że ograniczona jest ilość wydzielanej melatoniny (często zwanej hormonem snu, odpowiedzialnej za cykl dobowy). Prowadzi to do zakłóceń snu i niekorzystnie wpływa na jego jakość. W konsekwencji dzieci są mniej wyspane, mogą mieć tendencję do wybudzania się w nocy.

  7. Problemy z mową.
    W naszych domach technologie wypełniają każde miejsce – telewizor lub komputer włączony często nawet "w tle", grające radio, zabawki, które wydają dźwięki, dzieci korzystające ze smartfonów i tabletów. Może to oznaczać, że współczesne dziecko jest przestymulowane bodźcami prawopółkulowymi, w konsekwencji ma niewystarczająco bodźców lewopółkulowych (czyli językowych). Prawa półkula blokuje lewą i w efekcie tego mowa rozwija się z opóźnieniem. Znaczy to po prostu, że przewaga bodźców prawopółkulowych powoduje zaburzenie naturalnego, zdrowego rozwoju mowy. Znacząco opóźnia to rozwój mowy, prowadząc do biernego przyswajania języka zamiast aktywnej komunikacji. Badania na dzieciach poniżej 2 roku życia wykazały, że małe dzieci, które oglądały więcej filmów mówiły mniej słów. Z każdą dodatkową godziną filmów, które dziecko w wieku 8-16 miesięcy oglądało w ciągu dnia, średnio wypowiadało 6-8 słów mniej. Ponadto doświadczały one opóźnień ekspresyjnych umiejętności językowych.

  8. Technozłość.
    Termin ten oznacza nieumiejętność poradzenia sobie przez dzieci z emocjami, z jakimi wracają ze świata cyfrowego do rzeczywistości. Powstaje jako reakcja na negatywne treści, z którymi miały kontakt w przestrzeni cyfrowej. Niestety zbyt często prowadzi do frustracji, napadów złości, agresji lub autoagresji. Dzieci 2-, 4-letnie uczą się świata poznając rzeczywistość dookoła nich, wchodzą w świat interakcji z innymi ludźmi, uczą się samych siebie, np. jak regulować emocje. Złość jest zupełnie naturalna na tym etapie rozwoju. Świat wirtualny jest światem, w którym dziecko otrzymuje natychmiastową gratyfikację i tym różni się od rzeczywistości, która często wymaga pracy i wysiłku. Nadmierna ekspozycja na technologie, w zbyt wczesnym wieku, skutkuje rozwojem słabych kompetencji w radzeniu sobie z przeżywaną złością, którą dziecko przeżywa znacznie silniej. Staje się przez to bardziej impulsywne szukając sposobów na odreagowanie nadmiaru przeżywanych emocji.

  9. Cyfrowy smoczek.
    Rodzice często dają dzieciom urządzenia cyfrowe, gdy te płaczą, są znudzone, marudne. Skutkuje to natychmiastowym uspokojeniem się. Niestety w procesie wychowania należy mieć świadomość tego, że nie wszystko co działa doraźnie i szybko, jest właściwe. Metoda ta może mieć negatywne i długoterminowe konsekwencje. Dzieci w tym wieku muszą doświadczać wszystkich emocji. Jako dorośli musimy pomóc im nauczyć się sobie z nimi radzić, a nie ich unikać. Jest to ważne, by dzieci w przyszłości lepiej potrafiły się samoregulować.

 

PROSTE SPOSOBY, BY ZŁAGODZIĆ PRZEJŚCIE DZIECKA ZE ŚWIATA WIRTUALNEGO DO RZECZYWISTOŚCI

 

Świat wirtualny łatwo i szybko potrafi pochłonąć na długi czas. Ważne więc, by od samego początku ustalać przejrzyste reguły. Małe dzieci nie mają w pełni wykształconego poczucia czasu. Czterolatek, który mówi, że pójdzie do przedszkola "wczoraj" nie rozumie stwierdzenia dorosłego, że może tylko przez 10 minut oglądać bajkę. Zamiast posługiwać się ilością czasu, posługujmy się samą ilością: "Chcę żebyś wyłączył telefon, kiedy skończy się ta bajka", "Ustalmy, że możesz obejrzeć dwie bajki". Wprowadzenie takiej zasady może początkowo powodować technozłość przy kończeniu oglądania, ale konsekwencja w jej egzekwowaniu spowoduje, że dziecko z czasem coraz łagodniej zacznie przechodzić ze świata wirtualnego do rzeczywistości. Wystarczy przed wyłączeniem urządzenia usiąść obok i porozmawiać, pytając np. "co robi bohater danej bajki?", następnie starać się przenieść jego uwagę na coś, co sprawia mu przyjemność w świecie realnym, np. "A masz taką podobną zabawkę! Przynieś! Pokaż mi!", "Może też podobnie pobawisz się swoją?". Chodzi o to, by dziecko nie odnosiło wrażenia, że musi przejść ze świata pełnego wrażeń do nudnej rzeczywistości. Zachęcamy je do innej aktywności, którą lubi. Małe dzieci mają zbyt wiele danych sensorycznych do przetworzenia. Zbyt dużo bodźców może spowodować trudności z ich przetwarzaniem, w efekcie czego będą odczuwały przeciążenia sensoryczne i mogą poczuć się bardziej pobudzone. Dobrym sposobem na wyciszenie jest szybkie skoncentrowanie ich uwagi na innych czynnościach (zwłaszcza tych, które dane dziecko lubi – kredki dla jednych, aktywność fizyczna czy zabawa na zewnątrz dla innych). Pamiętajmy też, by rozmawiając z dziećmi nawiązywać z nimi bezpośredni kontakt wzrokowy. Mają one problem z wykonaniem dwóch czynności na raz. Jeśli mówimy do nich w tym samym czasie, kiedy korzystają z urządzenia cyfrowego, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że wpatrzone w ekran nie odnotują przekazanej im informacji. Nawet jeśli odpowiedzą "dobrze", "ok". Ważne są też przerwy. Zdecydowanie korzystniejsza dla rozwoju małego dziecka jest sytuacja, gdy korzysta ono z telefonu po 15 minut cztery razy dziennie, niż jednorazowo całą godzinę. Trudniej jest mu po tak długim czasie wrócić do rzeczywistości. Dzieląc czas na kilka części, kształtujemy też w dziecku zdrowy nawyk rozstania się z urządzeniem.

Podsumowując, zasadne wydaje się, możliwie jak najdłuższe odraczanie swobodnego dostępu najmłodszych do świata urządzeń cyfrowych. W praktyce całkowity zakaz może być trudny do wprowadzenia, zwłaszcza gdy rodzice sami dużo z nich korzystają. Należy zadać sobie pytanie, po co udostępniamy dziecku np. telefon czy tablet. Przyzwyczajając dziecko do ekranu, sami je od niego uzależniamy. Powstaje cykl dopaminowy i będzie ono chciało go coraz więcej i więcej, ponieważ kojarzy mu się z czymś przyjemnym. Kluczowa jest zatem świadomość rodziców o wpływie technologii na rozwój ich dzieci oraz wprowadzanie zasad, które zminimalizują negatywne skutki. Trzeba też pamiętać, że najmłodsi uczą się przez naśladowanie. Skoro widzą dorosłych siedzących przed ekranem, sami również będą chcieli z niego korzystać.

 

 

Na podstawie:

Andrzejczak J.: Świat cyfrowy a rozwój dziecka.
Kotlarz K.: Wpływ elektroniki na rozwój dziecka – jak smartfony i tablety szkodzą rozwojowi i edukacji.
Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę: Domowe Zasady Ekranowe.
NASK: Dzieci w sieci. Wyzwania cyfrowego świata. W sieci wyzwań. Sztuka wychowania w cyfrowym świecie.

Informacja na temat plików Cookies
Na naszej stronie internetowej używamy plików cookies (tzw. ciasteczek).

Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony. Sam możesz zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookies.

Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.